PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Alarmujące dane dotyczące zapasów ropy w Polsce

Autor: Dziennik
17-10-2007 09:34
Alarmujące dane dotyczące zapasów ropy w Polsce

Polskie rezerwy ropy są tylko na papierze. Poufny raport NIK i opinie ekspertów, do których dotarł "Dziennik", są alarmujące.

Mamy ogromne rezerwy ropy naftowej na wypadek kryzysu. Ale tylko na papierze. Gdyby nagle zakręcono nam kurki z rosyjską ropą, bylibyśmy bezradni. Dlaczego? Bo podziemny magazyn na zapasy ropy jest nie do użytku - twierdzi gazeta.
Oficjalnie wszystko jest w najlepszym porządku. Większość naszych zapasów na czarną godzinę leży w starej kopalni soli Solino. Gdyby zabrakło surowca, wystarczy wypompować dwa miliony ton paliwa na powierzchnię. To powinno wystarczyć na ponad półtora miesiąca pracy orlenowskich rafinerii. Jak jest w praktyce?

Styczeń 2007 r. Rosja wstrzymuje dostawy ropy do Polski i Niemiec rurociągiem "Przyjaźń". PKN Orlen prosi Ministerstwo Gospodarki o zgodę na uruchomienie rezerw obowiązkowych. Zapada decyzja: pompować. Aby ropa z podziemnych kawern wpłynęła do rurociągu, trzeba wtłoczyć do nich solankę, która wypełni dolną część zbiornika i wypchnie paliwo na powierzchnię. To układ naczyń połączonych. Problem w tym, że nie wiadomo skąd wziąć tak ogromną ilość solanki.

"Solino to dziura w ziemi, nic więcej" - komentuje przedsiębiorca z branży paliwowej. "Kawerny to tzw. magazyn jednostronny: wlewasz i nic nie wylewasz". Władze Orlenu nie chcą ujawnić, ile surowca wypompowano wówczas z komór. "Czy była panika? Być może od strony organizacyjnej można to było zrobić lepiej" - przyznaje wiceprezes Orlenu Krzysztof Szwedowski. "To nie była sytuacja kryzysowa, tylko uruchomienie ćwiczebne. Chcieliśmy sprawdzić, jak system działa. Zadziałał dobrze, w gruncie rzeczy".

Poufny raport NIK, do którego dotarł "Dziennik", nie pozostawia jednak złudzeń. Gdyby wypompowywać ropę w tym tempie co w styczniu, zajęłoby to prawie trzy lata. W sytuacji kryzysu energetycznego oznaczałoby to katastrofę. Kawerny są bowiem gigantyczne. Mają 1200 - 1400 metrów głębokości i nieregularne kształty, co utrudnia wydobycie paliwa.

Mimo to rządowa Agencja Rezerw Materiałowych, odpowiedzialna za strategiczne zapasy państwa, trzyma tam surowiec. Szef ARM Józef Aleszczyk oficjalnie nie potwierdza, że magazynuje ropę w kopalni. "Pięć lat więzienia. Tyle mi grozi, jeśli powiem, gdzie trzymam rezerwy paliw" - ucina.

Dlaczego ARM przechowuje ropę w podziemnych komorach, choć musi sobie zdawać sprawę z tego, że nie da się jej stamtąd szybko wypompować? "Bo tak jest najtaniej" - przyznają po cichu urzędnicy agencji. "A co ja mogę zrobić?" - denerwuje się prezes Aleszczyk. "Przecież nie zwołam konferencji prasowej. Mogę najwyżej napisać tajne pismo do premiera".

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

19 384 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

733 593 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 999 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP