PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ćwierć wieku od katastrofy, która zmieniła przemysły stoczniowy i naftowy

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
23-03-2014 13:04
Ćwierć wieku od katastrofy, która zmieniła przemysły stoczniowy i naftowy

Akcja ratownicza po katastrofie Exxon Valdez w 1989 r.

Gdy po północy, 24 marca na Rafę Blighta w Zatoce Księcia Williama na Alasce wpadł tankowiec Exxon Valdez, nikt chyba nie przypuszczał, jak brzemienne w skutkach będzie to zdarzenie. Mimo, że w statystykach co do wielkości zanieczyszczeń ropą naftową katastrofa nie mieści się nawet w pierwszej pięćdziesiątce, to żadne inne tego typu zdarzenie nie miało tak poważnego wpływu na przemysły naftowy i stoczniowy.

W 1977 toku oddano do użytku ropociąg transalaskański. Właściwie tylko w ten sposób można było bowiem transportować ropę z bogatych złóż znajdujących się na północy stanu w południowym kierunku. 1300 kilometrowa rura o średnicy ponad 1,2 metra połączyła leżącą na północy Alaski osadę Prudhoe Bay z miasteczkiem Valdez. W tym ostatnim zlokalizowany został ogromny terminal naftowy, którym ropa tankowcami była rozwożona po całym świecie.
Tankowiec się zatacza

Jak doszło do katastrofy? Informacje są wciąż sprzeczne. Pewne jest tylko jedno, statek w końcu wpadł na rafę. Tuż po katastrofie głowiono się, jak to możliwe, że doświadczony kapitan (w momencie wypadku miał 43 lata) doprowadził do zderzenia. Rychło pojawiły się informacje o "dokonaniach" kapitana Josepha Hazelwooda. Okazało się, że w przeszłości dowódca tankowca był zatrzymywany za jazdę po pijanemu, musiał także uczestniczyć w spotkaniach AA. Świadkowie informowali, że statek płynął "zygzakiem".

Tyle, że w momencie katastrofy dowodził trzeci oficer, a Hazelwood spał. Zresztą przyczynę "zygzakowania", jaką podała załoga Exxon Valdeza, była dość logiczna. W zatoce pojawiły się góry lodowe i duże kawałki lodu, który statek zmuszony był omijać. Co także istotne, do wypadku doszło już po minięciu najwęższego miejsca.

O dużej komplikacji sprawy może świadczyć i to, że mimo wieloletnich dochodzeń ostatecznie nie ustalono nawet, czy kapitan Hazelwood w momencie wypadku był trzeźwy. Świadkowie widzieli go co prawda jak spożywał w przeddzień rejsu drinki w barze, tyle że badanie na zawartość alkoholu we krwi pokazało zaledwie 0,06 promila. Inna sprawa, że wykonano je w dziesięć godzin po wypadku.

Wyciek

Niejasności jest zresztą więcej. Do dzisiaj nie ustalono, ile dokładnie ropy wyciekło z uszkodzonego statku, a mogło dużo. Exxon Valdez należał do tankowców klasy VLCC (Very Large Crude Carrier). Przy długości 301 metrów i szerokości 51 w jego przepastnych zbiornikach mogło pomieścić się 1,48 mln baryłek ropy (to dzienne wydobycie całkiem sporego producenta ropy naftowej). Według różnych szacunków wyciekło od 257 do 750 tys. baryłek. Dopiero katastrofa platformy Deepwater Horizon "zaowocowała" większym skażeniem wybrzeży USA.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 390 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP