PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ekspert: za późno na budowę rurociągu do Możejek

Autor: wnp.pl (PA)
14-04-2014 15:18

Zmiana nastawienia litewskiego rządu do postulowanych przez PKN Orlen zmian o charakterze logistycznym, w tym do planów budowy rurociągu produktowego z Możejek do portu w Kłajpedzie, nie zmieni krytycznej sytuacji Możejek, bo jest już na to za późno – uważa Janusz Wiśniewski, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej, były wiceprezes Orlenu.

Przypomnijmy, że spółka Orlen Lietuva od kilku lat bezskutecznie zabiega o zielone światło na inwestycję w budowę rurociągu produktowego łączącego port w Kłajpedzie z rafinerią, co znacznie obniżyłoby koszty transportu paliw, przewożonych obecnie koleją. Orlen deklarował, że może przeznaczyć na tę inwestycję kwotę 110 mln USD.
Dodatkowo sytuację logistyczną rafinerii pogorszyło rozebranie w 2008 roku przez Koleje Litewskie odcinka trasy kolejowej z Możejek do łotewskiego miasta Renge, co sprawiło, że produkty z Orlen Lietuva wożone są do portów na Łotwie okrężną trasą, co dodatkowo zwiększa koszty transportu.

Janusz Wiśniewski przypomina, że ropa przestała płynąć rurociągiem do Możejek w 2006 roku, prawie pół roku przed zamknięciem transakcji przez Orlen. – Było dość czasu na wycofanie się z zakupu lub zmianę parametrów tego kontraktu – ocenia. – Później litewska kolej zdemontowała część torowiska, a rząd litewski nie zgadzał się na budowę rurociągu produktowego do Kłajpedy.

Jego zdaniem prowizoryczny jak na standardy europejskie terminal naftowy w Butyndze jest raczej utrapieniem niż ważnym aktywem logistycznym Możejek. Ekspert zwraca uwagę, że Lukoil ma na siedem razy więcej stacji niż Orlen, a białoruskie rafinerie w Mozyrze i Nowopołocku z łatwością są w stanie zaopatrzyć niewielkie rynki krajów nadbałtyckich. – Obecny zarząd Orlenu dokonywał cudów zręczności aby utrzymać pozytywną rentowność litewskiej rafinerii i kilkakrotnie próbował sprzedać tę inwestycję. Sytuacja się jednak znacznie pogorszyła, bo zamknął się jeden z głównych kanałów zbytu paliw, czyli USA. Po rewolucji łupkowej cały świat spodziewa się zobaczyć Amerykanów w roli eksportera węglowodorów i paliw – podkreśla Janusz Wiśniewski.

W jego opinii Możejkom pozostaje eksport na Ukrainę i niepewność uzyskania zapłaty, eksport do Polski ze szkodą dla Lotosu i Orlenu lub eksport do blendowni paliw w Venspils czy Rotterdamie, gdzie trudno jest uzyskać dodatnią marżę.

- W tej sytuacji nie dziwi zapowiedź premiera Litwy o zmianie negatywnego nastawienia do interesów Orlenu na Litwie. Jednak pozwolenie na budowę rurociągu produktowego czy obietnica odbudowy linii kolejowej nie zmienią krytycznej sytuacji Możejek, bo jest już na to zwyczajnie za późno – przekonuje nasz rozmówca. Nie ukrywa, że jego zdaniem Litwini znowu próbują ograć polski rząd i naciągnąć polskie firmy na kolejne zbędne wydatki na Litwie.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 427 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP