Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kryzys w Sudanie Płd. zagrożeniem dla globalnych dostaw ropy

Autor: PAP
23-12-2013 16:57
Kryzys w Sudanie Płd. zagrożeniem dla globalnych dostaw ropy
Fot. Archiwum

Kryzys w Sudanie Południowym budzi obawy o globalny poziom dostaw ropy naftowej i ceny tego surowca - pisze w poniedziałek "Financial Times".

Walki w Sudanie Południowym to kolejny cios dla globalnego rynku ropy, po tym gdy w Nigerii sabotaże i kradzieże spowodowały ograniczenie produkcji o 350 tys. baryłek dziennie, a w Libii z powodu starć w tym kraju o przynajmniej 1,1 mln baryłek dziennie.
Jak pisze gazeta, Afryka zastąpiła Bliski Wschód jako region, wobec którego tradycyjnie wyraża się obawy jeśli chodzi o bezpieczeństwo dostaw ropy naftowej. Rebelianci zdobyli Bentiu, stolicę bogatego w ropę stanu Unity, zwiększają obawy o wydobycie na polach naftowych w tym regionie. Jak informuje "FT", zagraniczne koncerny naftowe działające w Południowym Sudanie zaczęły już ograniczać produkcję surowca z niektórych złóż. Przed rozpoczęciem kryzysu w kraju wydobywano około 250 tys. baryłek dziennie.

"Potencjalne straty będą zależeć od tego, co wydarzy się w tym tygodniu. Jeśli walki będą toczyć się w pobliżu pól, produkcja z coraz większej liczby wież wiertniczych zostanie wstrzymana. Jeśli obie strony zagwarantują pewne bezpieczeństwo, produkcję można będzie kontynuować" - powiedział cytowany przez gazetę jeden z dyrektorów firm wydobywczych, pragnąc jednak zachować anonimowość.

W poniedziałek cena ropy Brent, która jest globalny benchmarkiem dla cen tego surowca, osiągnęła najwyższy poziom za baryłkę w ciągu ostatnich dwóch tygodni - ok. 112 dolarów.

Były wiceprezydent Sudanu Płd. Riek Machar powiedział w sobotę w rozmowie z BBC, że oddziały rebelianckie, którym przewodzi, opanowały roponośny stan Unity. Według BBC sytuacja w Sudanie Płd. zakrawa już na wojnę domową.

Stan Unity, graniczący z Sudanem, produkuje znaczną część południowosudańskiej ropy. Według Machara wojskowym gubernatorem Unity został teraz wierny mu generał James Koang.

Zdaniem Machara walczący z siłami rządowymi rebelianci kontrolują też w dużej mierze stan Jonglei (arab. Dżunkali), w którym władzę wojskową ma sprawować inny wierny mu generał - Peter Gadet. Jednak oddziały wojsk rządowych nadal starają się odbić miasto Bor, stolicę Jonglei, gdzie już od tygodnia dochodzi do krwawych starć.

Do pierwszych poważnych starć w Sudanie Południowym doszło tydzień temu w niedzielę. Po utrzymujących się kilka miesięcy napięciach wywołanych zdymisjonowaniem w lipcu przez prezydenta Salvę Kiira Mayardita wiceprezydenta Rieka Machara, w pobliżu stolicy wybuchły walki. Według Kiira w najnowszych incydentach stroną atakującą były oddziały wierne Macharowi.

W starciach między rywalizującymi frakcjami armii zginęło co najmniej 500 osób, a 800 zostało rannych. 35 tys. osób schroniło się w bazach ONZ.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 934 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP