Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Putin ruszył z rurą South Stream, Niemcy popierają

Autor: Gazeta Wyborcza (Andrzej Kublik)
25-03-2011 10:45
Putin ruszył z rurą South Stream, Niemcy popierają

Wojna w Libii dodała wiatru w żagle planowanej przez Gazprom rurze South Stream. Poparły ją nawet Niemcy, choć to rywal unijnego gazociągu Nabucco.

W tym tygodniu premiera Rosji Władimira Putina zajmowała promocja gazociągu South Stream, który przez Morze Czarne ma dostarczać do Europy 63 mld m sześc. gazu rocznie. Podmorska rura dojdzie do Bułgarii, stąd zaplanowano lądowe odnogi: na południe przez Grecję do Włoch i na północ przez Serbię, Węgry i Słowenię do Austrii. Całość za od 15,5 do 24 mld euro.
W ten sposób Rosjanie mogą wykoleić plany gazociągu Nabucco, który szykują europejskie koncerny, aby za pośrednictwem Turcji importować gaz znad Morza Kaspijskiego. Zmniejszyłoby to zależność Europy od Gazpromu i dlatego UE popiera Nabucco.

Niedawno plany South Streamu były w defensywie. W połowie stycznia szef Komisji Europejskiej José Manuel Barroso dostał gwarancje dostaw azerskiego gazu do Europy, otwierając europejskim firmom drogę do kontraktów na gaz dla Nabucco. A Turcja zaczęła zwlekać z zezwoleniem na ułożenie rury Gazpromu przez swoje wody, które Ankara miała dać do końca zeszłego roku. Takiej zgody nie dał też premier Turcji Recep Erdogan, który na początku zeszłego tygodnia był w Moskwie. I Putin zaczął publicznie rozważać, czy nie zrezygnować z rury przez Morze Czarne, a na Bałkany dostarczać skroplony gaz przez Morze Czarne i z Syberii.

- To próba przestraszenia Turków. Rosja jest zdesperowana, bo bez South Streamu będzie musiała przesyłać gaz przez Ukrainę - ocenił rosyjski ekspert Michaił Krutichin z firmy RusEnergy.

Sytuacja się zmieniła, gdy w ostatnią sobotę siły USA, Francji i Wlk. Brytanii uderzyły na Libię. Zaraz potem plany Gazpromu poparły Niemcy.

W poniedziałek wieczorem w Moskwie szef niemieckiego koncernu BASF Jürgen Hambrecht podpisał porozumienie o inwestycji w South Stream. Gazprom zachowa 50 proc. akcji, a BASF dostanie 15 proc. z puli włoskiego koncernu ENI. Kolejne 10 proc. akcji Włosi odstąpią francuskiemu koncernowi EDF. Ta transakcja miała być sfinalizowana w zeszłym roku, ale dopiero w środę zaakceptowali ją akcjonariusze EDF.

- Z zadowoleniem chcę odnotować, że także kierownictwo Niemiec popiera udział BASF w South Streamie. Mam na myśli stanowisko kanclerz Merkel - stwierdził Putin.

Włosi mają nadzieję, że Berlin przełamie opory w UE wobec South Streamu, zwłaszcza w kwestii ograniczenia konkurencji dostępu do rury. - Projekt nie pofrunie bez poparcia UE - przyznał szef ENI Paolo Scaroni w "The Wall Street Journal"

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 077 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP