PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Sprzedawcy oleju opałowego: niech kontrole będą bardziej szczegółowe

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
25-09-2013 12:09
Sprzedawcy oleju opałowego: niech kontrole będą bardziej szczegółowe
fot. Fotolia

W czwartek przed Sejmem, siedzibą rządu i Ministerstwem Finansów będą protestować sprzedawcy lekkiego oleju opałowego. – Chcemy aby prawo równo traktowało wszystkie strony. Przecież nie jesteśmy w stanie sprawdzić co dalej dzieje się ze sprzedawanym przez nas paliwem – mówi portalowi wnp.pl Mirosław Kulak, jeden z organizatorów protestu.

Podczas protestu sprzedawcy lekkiego oleju opałowego zaniosą do premiera, ministra finansów oraz do prezesa NSA petycje dotyczące konsekwencji stosowania wadliwego prawa ponoszonych przez przedsiębiorców z branży paliwowej oraz podjęcia inicjatywy ustawodawczej w celu zmiany represyjnych i nieefektywnych przepisów sankcyjnych w ustawie o podatku akcyzowym.
O co chodzi? Problem w dwóch stawkach akcyzy na lekki olej opałowy (loo). W przypadku wykorzystywania go do celów grzewczych stawka wynosi 232 zł za 1000 litrów oleju. W przypadku wykorzystywania go do pojazdów aż 1882 zł na 100 litrze. W praktyce więc oznacza to że tańsze od oleju jest normalne paliwo. Problem w tym, że część oleju jest kupowana z niższą akcyzą a stosowane do napędzania pojazdów. Traci na tym MF.

To zaś próbuje z takim procederem walczyć. Tyle, że zdaniem protestujących w zły sposób.

- O wszystko my jesteśmy obwiniani. A jakie mamy możliwości sprawdzenia co klient zrobi z zakupionym paliwem. W rezultacie MF uderza tylko w nas. Robi to pod płaszczykiem uchybień w naszej dokumentacji. Nakłada wówczas tzw. akcyzę sankcyjną – tłumaczy Kulak.

Jak zaznacza często przyczyną takiej kary były zwykłe braki formalne. - Ktoś nie wpisał kodu pocztowego miejscowości, w której mieszka. Inny wpisał źle – wyjaśnia Kulak.

Efekt to liczne sprawy karno-skarbowe. Bankructwo niektórych sprzedawców i latami ciągnące się postępowania administracyjne.

Co postulują sprzedawcy. Chcą oni aby za nieprawidłowości odpowiadali także kupujący. – W końcu jaką mam możliwość weryfikacji niektórych danych, nie druga strona poda dobre – mówi Kulak.

Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłyby rozwiązania z Niemiec. – Tam nie ma problemu, bo kontroluje się pojazdy pod względem tego co maja w bakach. Za pierwsze uchybienie kara może wynieść nawet 4 tys. euro. U nas najlepiej uderzyć w sprzedawców, którzy nie mogą sprawdzić co dalej dzieje się z paliwem – mówi organizator protestu.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 969 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP