PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Traderzy: wyłączenie Przyjaźni to tylko kwestia czasu

Autor: wnp.pl (Marcin Szczepański)
01-12-2010 18:30
Traderzy: wyłączenie Przyjaźni to tylko kwestia czasu

Traderzy naftowi w Europie obawiają się braków w dostawach ropy z Rosji, szczególnie w regionie Morza Czarnego i w Europie Środkowej, ze względu na rosnący z miesiąca na miesiąc eksport rosyjskiego surowca do Azji - poinformował Reuters. - Choć oficjalnie Rosja zapewnia, że ograniczenia dostaw do Europy nie będzie, to tajemnicą poliszynela jest, że to kierunek azjatycki, a przede wszystkim Chiny, jest dla Rosji bardziej perspektywiczny - mówi portalowi wnp.pl jeden z polskich ekspertów w zakresie handlu ropą naftową.

O ile dla południowej Europy i basenu Morza Czarnego problem nie jest aż tak istotny, w perspektywie kraje te mają bowiem zwiększone dostawy z rejonu Morza Kaspijskiego, to już dla Europy Środkowej może to być znacząca przeszkoda. Rafinerie polskie i wschodnioniemieckie są w dużej mierze uzależnione od ropy typu Ural, którą przez dziesiątki lat nauczyły się znakomicie wykorzystywać w swoich instalacjach. Choć władze Orlenu i Lotosu zapewniają, że ich rafinerie są gotowe na przerabianie innych gatunków ropy, to niewątpliwie nagła zmiana w strukturze dostaw byłaby kłopotliwa.
- Obserwujemy zjawisko, z którym wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Zagraniczni odbiorcy zaczynają się poważnie niepokoić - mówi cytowany przez Reutersa rosyjski trader. Jego zdaniem już niebawem może się okazać, że Polska i Niemcy będą importować ropę drogą morską w miejsce dostaw Przyjaźnią.

Z tym stanowiskiem zgadza się także nasz ekspert. - O takim scenariuszu mówi się w Polsce od dawna, a przynajmniej od czasu, gdy Rosja rozpoczęła prace nad rozbudową terminala w Primorsku i systemu przesyłowego BTS. O ile wydaje się, że ropa rosyjska nadal będzie w basenie Morza Bałtyckiego, to należy liczyć się z tym, że rafinerie będą musiały importować ją morzem w miejsce dostaw rurociągiem - podkreśla. Zauważa jednak, że taka sytuacja już ma miejsce. - Część dostaw z Rosji, realizowanych przez pośredników odbywa się drogą morską do Naftoportu - wyjaśnia. Nie są to jednak znaczące ilości i nie wpływa to na koszty dostaw.

O polityce Rosji najlepiej świadczą liczby. Uruchomiony przed 10 laty port w Primorsku jest w tej chwili największym rosyjskim terminalem eksportowym. Tą drogą opuszcza Rosję około 1,5 mln baryłek ropy dziennie. Port w Kozmino nad Pacyfikiem w ciągu dwóch lat zwiększył eksport z zera do 360 tys. baryłek dziennie. Tymczasem trzy terminale nad Morzem Czarnym (rosyjski Noworosyjsk oraz ukraińskie Odessa i Jużny) łącznie eksportują około 700 tys. baryłek dziennie, czyil o połowę mniej niż wynoszą ich zdolności przesyłowe.

Docelowo Rosja chce wysyłać do Azji 1,6 mln baryłek dziennie. O tym, jak szybko uda się osiągnąć ten poziom przesądzi polityka podatkowa, a konkretnie zwolnienia z cła dla ropy wysyłanej na wschód. O ich utrzymanie zabiegają niektórzy producenci ropy nastawieni na ten kierunek eksportu.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 827 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP